Marta Żmuda Trzebiatowska (born 26 July 1984, in Człuchów) is a Polish film, television and theater actress.. She is best known for playing the role of Marta Orkisz in Polish TV series Teraz albo nigdy! and Monika Miller in Julia. 671 odpowiedzi. 56706 wyświetleń. masala. 14 minut temu. Nigdy nie bylam w nim zakochana, wystarczylo to, ze dobrze sie ze soba rozmawialo i spedzalo czas. Czulam, ze bedzie dobrym ojcem, bo Gość fajna z ciebie przyjaciółka. Goście. Napisano Grudzień 27, 2009. kurcze, sama kiedyś, raz w życiu wplątałam się w romans z żonatym ale męża przyjaciółki bym nie tknęła Poleciłam tej osobie, żeby zamknęła się z Conanem w drugim pokoju, ale on i tak od razu zaczął przeraźliwie płakać. Darł się cały czas: "Mama, mama!". "Tam jest dziecko, nie . virsea napisał(a):Kurcze, ale mnie zmobilizowałaś do działania :P. Wczoraj zamówiłam femmax, jak przyjdzie, zaczynam ostrą kurację, bez wymówek, zastosuję wszystkie możliwe sposoby, żeby było lepiej, będę walczyła o to, żeby wrócił ogień ;) Ogień wrócił?:) Jak po kuracji? Wszystko gra? Odpowiedz ja nie licze bo nie raz nawet 2, 3 razy dziennie.. Zuzka, tez bede miała 6-miesięczna przerwe.. wiec musze to czym predzej wykorzystac i nadrobic za wczasu ;) Odpowiedz Zuzka napisał(a):ja mialam przerwe 6 miesiecy... tragedia a to rozumiem, tragedia, ja wiem jak mąż był długo w bydgoszczy a ja w stolicy, jeszcze wtedy nie jeździłam po polsce teraz się już nie boję i mam sój samochodzik ;) Odpowiedz Ja z moim narzeczonym uprawiam seks zazwyczaj 2 razy tygodniowo ;) Chociaż chciałoby się częściej to robić :D Odpowiedz 2-3 razy w tygodniu i tyle nam w zupełności wystarcza ;) A co robicie po stosunku, że tak zapytam? Czy u Was to też zależy od stażu związku? Odpowiedz Nie wiem czy w dobrym wątku pisze ale nie chcialam otwierac nowego. Jak w koncu z tym femmaxem? Pytanie zwłaszcza do Virsea bo pisałaś ze zaczełas stosować. Pomoglo? Na ile przed stosunkiem bralas? Bo tu: piszą ze co najmniej pół godziny przed,a co jak wypadnie spontanicznie;d Jak wezme później tez bedzie działał? Odpowiedz średnio 3 razy w tygodniu. Ale boję się, że po urodzeniu dziecka to się zmieni... Odpowiedz Kurcze, ale mnie zmobilizowałaś do działania :P. Wczoraj zamówiłam femmax, jak przyjdzie, zaczynam ostrą kurację, bez wymówek, zastosuję wszystkie możliwe sposoby, żeby było lepiej, będę walczyła o to, żeby wrócił ogień ;) Odpowiedz virsea napisał(a): Oczywiście że nam na sobie zależy, w innym wypadku pewnie nie bylibyśmy ze sobą tak długo :) Hmm...trójkąt raczej odpada, nie wyobrażam sobie dwóch mężczyzn ze mną w łóżku, yłć :/ A o kobietę byłabym zazdrosna bardzo, więc też odpada. Gadżety...jutro o tym pomyślę. O Femmaxie czytałam coś na innym forum, też pomyślę o tym jutro. Dziś nie mam głowy do tego.. I TO JEST BARDZO ZŁE PODEJŚCIE! Odkładanie problemów na później, bo teraz nie mam głwy, bo są wazniejsze rzeczy, przekładanie z jednego na drugi dzień. Nigdy tego nie załatwisz, jeśli będziesz w ten sposób rozumować. Tak samo jest z seksem - dziś nie, bo mnie głowa boli, ciągle są jakieś ważniejsze rzeczy, a to do niczego dobrego nie prowadzi. Załatw sprawę tu i teraz! Odpowiedz hisaki napisał(a):Wiadomo ,że nie powinniście się poddawać (zakładam, że zależy wam na sobie, a Twój mężczyzna Cię podnieca). Spróbujcie jakiś urozmaiceń, gadżetów, zaproście kogoś do trójkąta, cokolwiek. W ostateczności tak jak pisały wcześniej dziewczyny możesz spróbować czegoś w stylu femmax lub maxlibido. Oczywiście że nam na sobie zależy, w innym wypadku pewnie nie bylibyśmy ze sobą tak długo :) Hmm...trójkąt raczej odpada, nie wyobrażam sobie dwóch mężczyzn ze mną w łóżku, yłć :/ A o kobietę byłabym zazdrosna bardzo, więc też odpada. Gadżety...jutro o tym pomyślę. O Femmaxie czytałam coś na innym forum, też pomyślę o tym jutro. Dziś nie mam głowy do tego.. Odpowiedz Moja przyjaciółka brała femmax, ja niestety (a może raczej stety) nie mam własnej opinii, ale ona była zadowolona, w pełnym znaczeniu tego słowa ;) Odpowiedz Moja przyjaciółka brała femmax, ja niestety (a może raczej stety) nie mam własnej opinii, ale ona była zadowolona, w pełnym znaczeniu tego słowa ;) Odpowiedz A czy któraś z Was brała Femmax i mogłaby wyrazić swoją opinię?? Odpowiedz Wiadomo ,że nie powinniście się poddawać (zakładam, że zależy wam na sobie, a Twój mężczyzna Cię podnieca). Spróbujcie jakiś urozmaiceń, gadżetów, zaproście kogoś do trójkąta, cokolwiek. W ostateczności tak jak pisały wcześniej dziewczyny możesz spróbować czegoś w stylu femmax lub maxlibido. Odpowiedz virsea napisał(a):U nas też słabo, ale to przeze mnie... Zero chęci we mnie... Zero chcicy ;/. Brała któraś z Was coś na libido? Femmax, Maxlibido? Coś w tym stylu? Bo niedługo to chyba już na dobre przestaniemy się kochać... ;( Nie przestawajcie próbować! Może spróbujcie jakichś nowych pozycji, zabaw, pieszczot, bardziej się rozgrzejcie przed właściwą akcją? Zastanów się, co Cię najbardziej kręci, co najbardziej lubisz. No i pogadaj z facetem, wytłumacz mu, że coś jest nie tak, może masz jakieś stresy przepotężne, które Cię hamują? Odpowiedz U nas też słabo, ale to przeze mnie... Zero chęci we mnie... Zero chcicy ;/. Brała któraś z Was coś na libido? Femmax, Maxlibido? Coś w tym stylu? Bo niedługo to chyba już na dobre przestaniemy się kochać... ;( Odpowiedz Zależy jak leży :P średnio 2-4 razy w tyg. Odpowiedz Najważniejsze żeby było Odpowiedz no myślę że latem częściej niż zimą, jak jest czas częściej niż jak się pracuje, jak się jest wypoczętym częściej niż jak się jest zmęczonym Odpowiedz hmm.... mysle, ze srednio od 3 do 6 razy w tygodniu ;) ale czasem nie uprawiamy takiego typowego seksu, tylko zabawiamy sie inaczej. Chociaz ostatnio znalazlam nowa fajna pozycje i w nocy dwa razy budzilam meza... wiadomo po co :D Odpowiedz Moim zdaniem przyczyną problemów łóżkowych jest zazwyczaj najzwyklejsze zmęczenie, faceci są zmęczeni bo dużo pracują, a kobiety bo muszą zajmować się dzieckiem. Odpowiedz albo po prostu zaaferowanie innymi sprawami, niekoniecznie stres. Bo jak sie siedziw domu calymi dniami to jest ochota a tak nie ma. Odpowiedz Może trzeba męża wysłać do doktora na rozmowę "przysłowiową" - . może Twój się akurat dogada z lekarzem ;) serio mówię, warto, przecież tu o Wasze szczęście chodzi... Odpowiedz Ramonia napisał(a): a wlasciwie stawanie trwa bardzoo krotko :( przyczyną może być przemęczenie, stres i takie tam... Odpowiedz A u nas ostatnio bardzo slabo :( Jakos nie chce stanąć na wysokosci zadania, a wlasciwie stawanie trwa bardzoo krotko :( Odpowiedz A u mnie różnie. Czasami codziennie, nawet kilka razy dziennie, czasami raz na tydzień. Problem u nas tkwi w tym, że mój B jest często w delegacjach, i jak "trę udami" to jego akurat nie ma :-( Bo jak jest to rzucam się na niego zaraz w przedpokoju lol Odpowiedz Nie mniej niż 2, nie więcej niż 5 tygodniowo, aczkolwiek to już nie te lata :P Odpowiedz Ja to się juz nie moge doczekac az moj M wróci 8) 8) 8) 8) 8) 8) Odpowiedz dzieki dziewczynki za fotki skosików, może jakieś z nich wybiorę Odpowiedz anetex napisał(a): dokładnie a po ciązy jest jeszcze fajniej, co może wydawac sie dziwne znaczy dla mnie podpisuję się pod tym :) Odpowiedz benitka608 napisał(a):co to za życie bez sexu? no właśnieeee Odpowiedz anetex napisał(a): a po ciązy jest jeszcze fajniej, Odpowiedz Jarzynowa napisał(a):Torane napisał(a): ale z czasem liczy się coraz mniej i mniej ja nie mam takiego wrażenia, wręcz przeciwnie dokładnie :) a po ciązy jest jeszcze fajniej, co może wydawac sie dziwne lol lol lol lol znaczy dla mnie :) Odpowiedz Torane napisał(a):A nie macie takiego wrażenia, że seks to jest coś czym się tak straszliwie rajcujemy jak mamy po 17-18 lat, potem wszyscy wokół mówią że to trzeba, że to takie świetne - jak coś jest dobre, to zaraz to trzeba jakoś do seksu porównać... ale z czasem liczy się coraz mniej i mniej? To tak jakby ciągle jeść kiełbasę, nieważne jak się ją lubi, to po czasie ma się jej nie tyle dosyć, co już tak nie kręci? Absolutnie nie!! Ja im starsza tym bardziej mi sie podoba i bardziej mnie rajcuje. lol Odpowiedz Torane napisał(a): ale z czasem liczy się coraz mniej i mniej ja nie mam takiego wrażenia, wręcz przeciwnie Odpowiedz A nie macie takiego wrażenia, że seks to jest coś czym się tak straszliwie rajcujemy jak mamy po 17-18 lat, potem wszyscy wokół mówią że to trzeba, że to takie świetne - jak coś jest dobre, to zaraz to trzeba jakoś do seksu porównać... ale z czasem liczy się coraz mniej i mniej? To tak jakby ciągle jeść kiełbasę, nieważne jak się ją lubi, to po czasie ma się jej nie tyle dosyć, co już tak nie kręci? Odpowiedz to i tak dobrzy jestescie ja raz na miesiac Odpowiedz Kiedyś codziennie lub kilka razy dziennie, teraz rożnie to bywa, bo nie zawsze jest czas, przybyło obowiązków, ale staramy się jak najczęściej, bo ochoty nigdy nie brakuje Odpowiedz W jest tylko 3 dni w domu wiec roznie alw wczoraj na przyklad bylo 4 razy Odpowiedz a u nas kiepskawo 1/2 razy w tygodniu Odpowiedz Oj faktycznie różnie z tym bywa, ale generalnie na pewno j=nie jest tak jak przed 3 chemia itp. lol W każdym razie ja osobiście czekam na wzrost libido Odpowiedz My przed narodzinami córci to codziennie nawet dwa razy dziennie z przerwą na @ oczywiście bo wtedy było że cię nie dopuszczę a po urodzinach jest 4 razy w tygodniu i tak szczerze mówiąc mój apetyt powoli wzrasta będąc w ciąży ale jak na razie wolę albo coś zjeść albo iść spać Odpowiedz a ja już nawet nie pamietam kiedy ostatnio...... :( Odpowiedz u mnie kilka razy w tygodniu ale zalezy od wszystkiego --jak wito chroy jak noce nieprzespane to juz inaczej ale jak czas pozwala i humor to trzeba wykorzystac Odpowiedz sylwia2008 napisał(a):chciałabym tak, ale u mnie to trudne jak mąż jest 3 dni w tygodniu, czasem nawet 2 ja mialam przerwe 6 miesiecy... tragedia Odpowiedz Zuzka napisał(a):srednio codziennie, czasami nawet 2 razy dziennie z przerwa na 3,4 dni @. chciałabym tak, ale u mnie to trudne jak mąż jest 3 dni w tygodniu, czasem nawet 2 Odpowiedz srednio codziennie, czasami nawet 2 razy dziennie z przerwa na 3,4 dni @. Odpowiedz ja też uważam że brzuch na ślubie nie ma znaczenia, wolałabym go mieć, a tu lipa. a co do seksu, hmmm 3* Odpowiedz u mnie tez grafikow nie ma z przerwa na @ lol Odpowiedz Też mi się tak wydaje, że ślub nie ma tu żadnego znaczenia,chyba że ktoś jest przesadnie wierzący. U nas tak średnio co drugi dzień/wieczór/noc, choć zdarza się (np po przerwie na @), że i oczywiście nie liczymy tego i nie prowadzimy żadnego grafiku, tylko tak nam się zbiera. Odpowiedz o rajku a co to za znaczenie kiedy slub kjak tak wypadło rożnie bywa z zaalatwianiem formalnosci Odpowiedz malutka311 napisał(a):kurcze my to raz na tydzien czasem i rzadziej...kiedys bylo inaczej brakuje mi tego... malutka311 no niezły miałaś brzuch w dniu ślubu? Nie mogliście wcześniej się zebrać do tego ślubu? Odpowiedz ja okolo 3 razy w wtygodniu srednio --jakos dajemy rade --ale po urodzeniu witka to cienko bylo---raz w tygodniu--jakosbalalam sie seksu wtedy xena --nie wierze co sie stalo???????????????????/ Odpowiedz kiedyś około 4 razy (często więcej niż raz w ciągu jednego dnia). teraz raz w tygodniu. przyczyny: dzidzia w sypialni brak czasu (prasowanie, gotowanie obiadku na drugi dzień, no i nauka w czasie sesji) zmęczenie (przykładam głowę do poduszki i zasypiam i nic mnie nie rusza) Odpowiedz malutka311, dobrze żeś napisała, bo poczułam się jak 70-cio latka lol lol lol lol Odpowiedz kurcze my to raz na tydzien czasem i rzadziej...kiedys bylo inaczej brakuje mi tego... Odpowiedz No jak mamy czas z ż to średnio 1 raz na tydzień. :( Odpowiedz Zanim zamieszkalismy razem, spotykalismy sie srednio raz na dwa tygodnie, bo mieszkalismy w roznych czesciach Polski, i wtedy potrafilismy nawet i 5 rasy w ciagu jednej nocy Teraz troche sie uspokoiło i robimy to 3-5 razy na tydzien. Odpowiedz u mnie to zalerzy od sytułacji i checi nic wiecej nie napisze Odpowiedz wczesniej było srednio 3-4-5x w tyg, a teraz narazie to wogóle nie mam ochoty na zabawy....z reszta...jesli nawet juz to cis mi kiepsko wychodza zabawy takie teraz:P Odpowiedz no wlasnie zobaczymy za 10 lat Ja tez szalalam na poczatku teraz to roznie to bywa!!!! licze na jakosc a nie na ilosc lol Odpowiedz jak elvira ... szcegoly dla mnie...zobaczymy co bedzie za 10 lat. lol Odpowiedz głos oddałam...ale szczegóły zachowam dla siebie :P Odpowiedz Jarzynowa napisał(a):12345ania12345 pomyliłaś tematy Upssss :x faktycznie, cos porobało mi sie i gdzie indziej to napisałam... :( :P Odpowiedz Odpowiedz na pytanie Prroblem z Mężęm - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 18 ] 1 2012-07-02 22:20:09 kasia15zo Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-02 Posty: 4 Temat: Prroblem z MężęmWitam..Zacznę od początku .jestem mężatka od 2 lat ze soba jestemy z 4 lata..Mamy dziecko. Mój mąż jest spokojnym człowiekiem wogole moze do nikogo sie nie odzywac...Ja zawsze ciągne do rozmowy...Ale wydaje mi sie ze on mnie nie k0cha ..Skrzywdzil mnie kiedys..nawet nie widac po nim ze jest mu przykro .Jaka mu powiedzilam ze mu tego nie wybacze..to on wzruszył ramionami i nic nie robi zeby naprawic to co zrobił...Poiwedzialam mu ze jak by mnie tak bardzo kochal jak to cały czas mowi to by cos zrobil...Ale ja od niego tylko slysze kochanie kocham ciebie..CO o tym sadzicie..pomoy co mam zrobic 2 Odpowiedź przez cherry_dance 2012-07-02 23:53:46 cherry_dance Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-02 Posty: 577 Odp: Prroblem z Mężęm nie wiedziałaś za kogo wychodzisz za mąż? On już musiał taki być od zawsze.... Próbowałaś z nim szczerze porozmawiać? The fu­ture star­ts to­day, not to­mor­row. 3 Odpowiedź przez Catwoman 2012-07-03 12:06:00 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Prroblem z Mężęmwygląda to na zabawę w małżenstwo. 4 Odpowiedź przez betheone 2012-07-03 12:43:07 betheone Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-13 Posty: 310 Odp: Prroblem z Mężęmjeśli mogę spytać co Ci takiego zrobił kiedyś? że Go to aż tak nie rusza? Może po prostu wiesz..jesteś z Nim, jesteście po ślubie i nie musi się po prostu starać, wie, że macie dziecko i widocznie uważa, że masz taki charakter, że nie potrafiłabyś od Niego odejść, rozejść się itd. ma Cię na tacy, czuje się pewnie i nie zależy Mu zbytnio żeby okazywać Ci, że jest Mu z tym źle, bo wie, że nic nie zrobisz w tym kierunku. Taki typowy cwaniaczek. 5 Odpowiedź przez DodoMashallah 2012-07-03 14:30:12 DodoMashallah Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-22 Posty: 233 Odp: Prroblem z Mężęm betheone napisał/a:jeśli mogę spytać co Ci takiego zrobił kiedyś? że Go to aż tak nie rusza? Może po prostu wiesz..jesteś z Nim, jesteście po ślubie i nie musi się po prostu starać, wie, że macie dziecko i widocznie uważa, że masz taki charakter, że nie potrafiłabyś od Niego odejść, rozejść się itd. ma Cię na tacy, czuje się pewnie i nie zależy Mu zbytnio żeby okazywać Ci, że jest Mu z tym źle, bo wie, że nic nie zrobisz w tym kierunku. Taki typowy mnie sie tez tak wydaje! "Only the educated are free" - Epictetus 6 Odpowiedź przez kasia15zo 2012-07-03 21:19:52 kasia15zo Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-02 Posty: 4 Odp: Prroblem z Mężęmbetheone- To co ja mam zrobic odejsc,uciec od niego..?? jedna rzeczą co mi zrobil to mnie uderzył jeden raz . ale to nie jest ta najgorsza rzecz ... 7 Odpowiedź przez Leila01 2012-07-03 21:22:48 Leila01 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 2,752 Odp: Prroblem z Mężęm kasia15zo napisał/a:betheone- To co ja mam zrobic odejsc,uciec od niego..?? jedna rzeczą co mi zrobil to mnie uderzył jeden raz . ale to nie jest ta najgorsza rzecz ...Dlaczego Ty sie jej o to pytasz?Czy to nie Twoje zycie? To my tworzymy nasze własne przeznaczenie... 8 Odpowiedź przez fairytale 2012-07-03 21:32:35 Ostatnio edytowany przez fairytale (2012-07-03 21:33:19) fairytale Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-09 Posty: 693 Wiek: 25 Odp: Prroblem z Mężęm Co jeszcze gorszego od uderzenia mógl zrobić? Uważam, że to juz jest za dużo....Nie liczą się słowa, tylko czyny. Po nich możemy stwierdzić, czy komuś zależy. Samo gadanie to za mało. Według mnie jeżeli ktoś mówi "kocham" a olewa drugą osobę, czy krzywdzi, to nie jest miłość. 9 Odpowiedź przez betheone 2012-07-03 21:54:06 betheone Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-13 Posty: 310 Odp: Prroblem z Mężęm Oczywiście, że to Jej życie i można Jej udzielać rady, a co Ona zrobi to jest Jej sprawa, prawda? To Ona podejmuje decyzje, nie my. My tylko radzimy, albo podpowiadamy. Do Niej należy ostatnie do Twojej sytuacji to tak jak koleżanka wyżej napisała rzeczywiście dla mnie już uderzenie mnie byłoby za dużo, więc zastanawiam się co jeszcze Ci zrobił jeśli to jest 'nic' ... 10 Odpowiedź przez red 2012-07-03 22:23:18 red Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-25 Posty: 772 Odp: Prroblem z Mężęmskoro uderzenie nie jest najgorsze, to aż strach pomyśleć co jeszcze...Dlaczego nadal z nim jesteś? Dlaczego od niego nie odejdziesz skoro Cię krzywdzi? 11 Odpowiedź przez luc 2012-07-05 01:40:43 luc Mistrzyni Gry Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-05 Posty: 21,121 Odp: Prroblem z MężęmTylko Ty możesz zdecydować. Inni mogą tylko wyrazić swoją opinię. Zgadzam się z przedmówcami, że bicie (nawet jednokrotne) jest nie do zaakceptowania. W każdym razie dla mnie. Ja w takim związku nie mogłabym być. Z moim mężem bywa, że kłócimy się na ostro, ale zawsze dochodzimy potem do porozumienia. Dodam, że częściej z jego niż mojej inicjatywy. Rozmowa, ale taka szczera do bólu, zawsze pomaga i oczyszcza atmosferę . Jeżeli oczywiście obie strony chcą rozmawiac. Jestem po ślubie 25 lat i na początku różnie bywało, gdyż żadne nie umiało ustępować. Po wielu rozmowach nauczyliśmy się kompromisów, wiemy co najbardziej rani drugiego i staramy się tego unikać. Choć to nie zawsze proste. Sądząc po stażu małżeńskim, jesteście jeszcze młodzi, więc można nauczyć się słuchania drugiej osoby, czasem ustępowania, a czasem przeciwnie. Ale to można osiągnąć tylko przez szczerą rozmowę. Mój mąż też w zasadzie jest milczkiem, ja przeciwnie, ale wcale to nie przeszkadza. Zresztą poważne rozmowy zawsze gotów jest prowadzić. Życzę abyś nie poddała się na samym początku bo jeżeli go kochasz to warto zawalczyć. 12 Odpowiedź przez Dunkis 2012-07-05 09:04:03 Dunkis Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-22 Posty: 1,659 Odp: Prroblem z Mężęm Witam..Zacznę od początku .jestem mężatka od 2 lat ze soba jestemy z 4 lata..Mamy dziecko. Mój mąż jest spokojnym człowiekiem wogole moze do nikogo sie nie odzywac...Ja zawsze ciągne do rozmowy...Ale wydaje mi sie ze on mnie nie k0cha ..Skrzywdzil mnie kiedys..nawet nie widac po nim ze jest mu przykro .Jaka mu powiedzilam ze mu tego nie wybacze..to on wzruszył ramionami i nic nie robi zeby naprawic to co zrobił...Poiwedzialam mu ze jak by mnie tak bardzo kochal jak to cały czas mowi to by cos zrobil...Ale ja od niego tylko slysze kochanie kocham ciebie..CO o tym sadzicie..pomoy co mam zrobicWiele można wysnuć z tego co piszesz. Ale - skoro jest spokojny, to taki pozostanie,? skoro nie pokazuje, że jest mu przykro ? to nie jest. - skoro wydaje Ci się, że nie kocha ? to znaczy , że z Twojego punktu widzenia Cię nie kocha,- skoro Cię skrzywdził ? to znaczy, że się nie odmieni tego (uderzenie ? jest nieakceptowane ? ale wszystko zależy od okoliczności ? bo jeśli ktoś prowokuje, zachowuje się histerycznie?)- skoro powiedziałaś, że mu czegoś nie wybaczysz ? to on wie, po co naprawiać coś co i tak nie zostanie wybaczone , bo nie czego z początku listy nie zmieni, pozostało mu jedno powtarzać, że Cię kochaTo czego od niego oczekujesz wcale nie jest tym, co on uważa, że jest konieczne by się stało. A tak na marginesie diabeł tkwi w szczegółach ? więc trudno cokolwiek sądzić o rzeczach, o których nie ma się bladego pojęcia, no chyba że są tu jacyś bajkopisarze. Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił. 13 Odpowiedź przez syla135 2012-07-05 09:16:07 syla135 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-19 Posty: 1,974 Wiek: 26 Odp: Prroblem z Mężęma moim zdaniem ona mowi nie wybacze a nadal z nim jestudrzyl ja i nadal z nim jestmoze zdradzil czy co tam najgorszego zrobil i nadal z nim jest...wedlog mnie ma pewnosc ze nie musi nic robic abys z nim bylatyle. 14 Odpowiedź przez Dunkis 2012-07-05 13:13:29 Dunkis Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-22 Posty: 1,659 Odp: Prroblem z Mężęm syla135 napisał/a:a moim zdaniem ona mowi nie wybacze a nadal z nim jestudrzyl ja i nadal z nim jestmoze zdradzil czy co tam najgorszego zrobil i nadal z nim jest...wedlog mnie ma pewnosc ze nie musi nic robic abys z nim o tym pisałem - za dużo tutaj tego ...może, ale masz rację - brak reakcji na cokolwiek z drugiej strony - czyli obserwowanie co się będzie działo , po tym co zrobiłem i efekt - nic się nie stało - albo niewiele = przyzwolenie na dalsze działania podobne w przyszłości albo z większą ostrożnością. Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił. 15 Odpowiedź przez syla135 2012-07-05 13:28:58 syla135 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-19 Posty: 1,974 Wiek: 26 Odp: Prroblem z Mężęmtak to wlasnie rozumiem, jesli nie ma kary to czego sie bac??nasram na glowe a ona i tak nie zareaguje, malo tego bedzie z tym chodzic bo co innego moze zrobic?mysle ze czas na zmiany! 16 Odpowiedź przez Klaudyna59 2012-07-05 14:01:11 Klaudyna59 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-31 Posty: 22,605 Odp: Prroblem z MężęmW małzenstwie , warto rozmawiac, nawet jak mąż milczek, nic nie usprawiedliwia bicia a jeszcze gorzej to byłby autorko gwałt. Nie wiem jak doszliście w tak krótkim czasie małżeństwa do tak drastycznych posunięć ale tak jak tutaj wyżej pisze "diabeł tkwi w szczegółach. Sądzę ze w czasie awantury oboje straciliście panowanie nad sobą i przekroczyliście granicę ktorej nie wolno przekraczać, Ty jako ta wygadana , nieżle musialaś nagadac mężowi a On zachował się typowo po chamsku i oczywiście nic nie rozumie. Często panowie rozmawiają o sprawach męsko-damskich w ten sposób jak Twój mąz się zachowal. Pilnuj aby to się nigdy nie powtórzyło, panuj nad swoimi słowami a z mężem staraj się szczerze i spokojnie porozmawiac aby wiedział co zrobił, jak to odebrałaś i że nigdy więcej. Jesteście krótko po ślubie i dopiero uczycie się rozumieć siebie, wiec teraz pora na zrozumienie jeden drugiego a na zostawienie to zawsze jest czas , ale jak rozmowy zawiodą. Powodzenia . 17 Odpowiedź przez wj_ważka 2012-10-27 11:49:57 wj_ważka Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-27 Posty: 17 Odp: Prroblem z MężęmPiszesz "skrzywdził mnie kiedyś" i od tego czasu, uważam że oczekujesz przeprosin , moze jakiegos zadoścuczynienia ... ale jeśli Cie np zdradził lub cokolwiek innego, co cię zraniło, to co mogłoby cię pocieszyc lub wynagrodzic ?Inna sprawa, że nawet jakbyś powiedziała o tym męzowi , on pewnie wogóle nie wiedziałby o co chodzi i spławił "kochanie, kocham cię "Prawdopodobnie mąż twój nie zdaje sobie sprawy, za co miałby ciebie przepraszac i może wcale nie czuje sie winny , może wcale nie jest ani taki domyślny ani taki wrażliwy za jakiego ty go uważasz. Posty [ 18 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021 Żona kocha się z mężem. Po chwili taka znudzona pyta :– kochanie ty z zawodu to jesteś chirurgiem czy anestezjologiem?– No co ty nie wiesz cenionym chirurgiem – odpowiada oburzony mąż. Na to żona:– To mnie rżnij a nie usypiaj ! (średnia ocena: 4,50) Loading... ‹ Poprzedni Kochanie, dlaczego ty mówisz mój dom, moja Następny › 80-latek chce się kochać z żoną. Ale tylko Napisz pierwszy komentarz Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Treść * Podpis * Adres email * Zapamiętaj moje dane w tej przeglądarce podczas pisania kolejnych komentarzy. z mezem mam 2 dzieci,mam od paru lat kochanka z którtym jedno dziecko wychowuje je bywa w domu raz w tyg bo sie klucimy,nie ma pozycia malzenskiego,kochanek bywa u mnie pare razy w tyg jest czuly cieply zajmuje sie dzieckiem ,pomaga w moge na niego liczyc,a z mezem nie dogadujemy sie .jest dla dzieci oslchly nerwowy przez szanuje wie ze jedno dziecko nie jest wiem czy powinnam dalej spotykac sie z kochankiem,kocham go bardzo KOBIETA, 31 LAT ponad rok temu Jak radzić sobie z kryzysem? Szanowna Pani, widzę, że czuje się Pani kompletnie zdezorientowana. To jak wygląda obecnie Pani życie, jakie relacje pani tworzy, jest odbiciem pani świata wewnętrznego, gdzie różne, często sprzeczne ze sobą emocje próbują dojść do głosu a Pani sama nie wie co właściwie jest dla Pani dobre. Zachęcam Panią do skorzystania z psychoterapii (szczególnie rekomenduję podejście Metasytemowe), gdyż samemu trudno jest sobie pomóc. Psychoterapia pozwali odkryć, czego naprawdę Pani pragnie i na czym/na kim Pani zależy. Będzie Pani mogła w końcu zatrzymać się na chwilę, wziąć oddech i spojrzeć na własne życie z nowej perspektywy, tak aby nie musiała Pani wiecznie się miotać i szukać własnego miejsca. Nigdy nie jest za późno na zmianę, wystarczy tylko mieć motywację i zrobić ten pierwszy krok. Pozdrawiam, 0 Dzień dobry! Sytuacja jest skomplikowana dla wszystkich Państwa (zarówno dla Pani, jak i dla obojga mężczyzn oraz dla dzieci), zachęcam więc do osobistej konsultacji z psychologiem i rozważenie podjęcia psychoterapii. Pozwoli to wspólnie przeanalizować, jakie są plusy, a jakie minusy obecnej sytuacji, z jakiego powodu Pani w niej pozostaje, a jakie są możliwe opcje zmiany. Być może z czasem świadomie dojdzie Pani do wniosku, że jest możliwa poprawa relacji z mężem i odbudowanie tego związku - a może nie ma na to szansy i warto rozważyć możliwości związane z rozstaniem lub rozwodem z mężem i (być może) z czasem stworzeniem nowego stałego związku. Pozdrawiam! 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Relacje z mężem i kochankiem – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Czy powinnam spotykać się z kochankiem? – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Zdrada w związku i ciąża z kochankiem – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Problemy z relacją z mężem – odpowiada Lek. Tomasz Budlewski Relacja z byłym kochankiem – odpowiada Mgr Magda A. Pytlok Problem w relacjach z mężem 6 lat po ślubie – odpowiada Mgr Joanna Krysiak Problemy ze współżyciem i relacją z mężem – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Jak nawiązać relację z kochankiem? – odpowiada Mgr Bożena Waluś Relacje z mężem i trudne dzieciństwo – odpowiada Mgr Joanna Wantuch W jaki sposób naprawić relacje z mężem? – odpowiada Mgr Bożena Waluś artykuły

kochanie sie z mezem